Dieta powięziowa a
dieta wg grupy krwi.
Czy dieta może
pomoc w naszych dolegliwościach?
Wpływ diety ba nasz
organizm jest znany nie od dziś. Juz w czasach antycznych znane było
używanie ziół i przypraw przez Egipcjan.
Rzymianie i Grecy z
kolei przywiązywali wagę do diety szkolnych przez nich spartan i
gladiatorów.
Sam wielki ojciec
medycyny Hipokrates powiedział przecież: „Niech jedzenie będzie
lekarstwem.”
W Biblii Bóg
doradzał co należy a czego nie należy spożywać.
„Oto
wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi
i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla
was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego
i dla wszelkiego ptactwa podniebnego, i dla wszystkiego, co
się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia,
będzie pokarmem wszelka trawa zielona”. I tak się stało (Rdz
1, 29-30).
"Potem
rzekł Bóg: Oto daję wamwszelką
roślinę wydającą nasienie na
całej ziemi i wszelkie
drzewa, których owoc ma w sobie nasienie:
niech będzie dla was pokarmem!" (1Moj. 1,29 BW; por.: Rdz. 1,29
BT; 1Mojż.2,9 BW)
"Wszystko,
co się rusza i żyje, niech wam służy za pokarm; tak jak zielone
jarzyny, daję wam wszystko. Lecz nie będziecie jedli mięsa z duszą
jego, to jest z krwią jego." (1Moj. 9,3-4 BW; por.: 1 Rdz.
9,3-4 BT)
"Żadnej
krwi ani z ptactwa, ani z bydła, spożywać nie będziecie we
wszystkich siedzibach waszych. Każdy, kto będzie spożywał
jakąkolwiek krew, będzie wytracony spośród swego ludu. (3Moj.
7,26-27 BW; Kpł. 7,26-27 BT)
Jak wiec powinniśmy
się odżywiać?
Dieta z gr. oznacza
styl życia, nie powinna być ona pojmowana tylko jako dieta
odchudzająca czy łatwostrawna.
Dieta jest stylem
życia, to czym się odżywiamy wpływa na to jak odżywione są
nasze komórki, które z kolei budują cale tkanki naszego organizmu,
tkanki tworzą narządy, a te z kolei tworzą cale zespoły narządów,
cale układy (jak układ oddechowy, pokarmowy) , które pełnia
istotna role w naszym organizmie. Tworzą nas samych!
Dlatego istotne jest
tzn. odżywianie komórkowe, bo od tego jak będzie przebiegał
proces budowy komórek zależy to jak będzie zbudowany narząd, czy
będzie on prawidłowo pracował -bo to od pracy komórki zależy
praca narządu.
Juz na etapie budowy
komórki może dojść do inicjacji procesów patologicznych.
Dlatego często mówimy, ze dany produkt może "być
rakotwórczy". Oznacza to, ze spożywanie danego produktu
(jakiejś jego składowej) może inicjować patologiczne procesy,
które mogą prowadzić do nowotworów, np. spożywanie żywności
zepsutej wpływało na częstsze występowanie raka żołądka w
okresie przed wynalezieniem lodówki.
Nasza dieta - czyli
nasz sposób odżywiania jest nieodłącznie łączony z naszym
stylem życia. Bo to od tego jak żyjemy, jak aktywni jesteśmy ,
jaki jest nasz stan fizjologiczny (zdrowie, choroba), wzrost, waga
powinno dawać nam obraz tego jak mamy się odżywiać.
Dlaczego dieta
powięziowa?
Dieta powięziowa ma
za zadanie odżywienie właśnie komórek naszego ciała, tych
najmniejszych, obserwowanych pod mikroskopem elementów, od których
zależy funkcjonowanie naszego organizmu.
No tak, ale
stwierdzić możemy, ze juz „nie rośniemy" jak dzieci - czyli
ze nasz organizm nie wzrasta. I tu jest błąd w naszym myśleniu.
Otóż co 3-4
miesiące następuje jakby całkowita wymiana naszej krwi krążącej,
a cały organizm wraz ze wszystkimi komórkami zmieniamy co około 7
lat! Bardzo szybko wymieniają się w nas takie części naszego
ciała jak skóra, włosy, paznokcie – dlatego na nich pierwszych
możemy zaobserwować pewne niedobory w naszym ciele (rozdwajające
się paznokcie, wypadające włosy).
Dieta powięziowa w
podstawowej formie jest dietą wg grupy krwi. Zaczynając naszą
rehabilitację, naprawiając to co w naszym ciele zostało zepsute
powinniśmy zacząć od diety wg grupy krwi ale tak, żeby dopasowana
była ona do naszego stylu życia czy dolegliwości na które
cierpimy. Dlatego tak ważne jest, aby skonsultować nasz sposób
żywienia z dietetykiem lub z p. Małgorzatą Stavrelli w celu
ustalenia jakich wartościowych produktów w naszej diecie jest
najmniej, czego brakuje naszemu ciału, a jakich produktów nie
powinniśmy spożywać.
Dlaczego pewnych
produktów nie powinniśmy spożywać?
- JEDZENIE KTÓRE NIE ODŻYWIA – brzmi niewiarygodnie? A jednak… Zupy z proszku, chipsy, słodycze, słodkie nic nie wnoszące przekąski, białe pieczywo, rozgotowane makarony, ryże, sosy z torebek… Tak ta żywność nie wpływa dobrze na nasze odżywienie.. Nie daje naszemu ciału ani energii ani żadnych wartościowych składników.
- Nie trawimy danych substancji…
Coraz
więcej słyszymy w ostatnim czasie o nietolerancjach pokarmowych i
alergiach, które są efektem modyfikacji żywności, dodawanych
składników, użyciem nowoczesnych technologii przy ich produkcji
itp. Może to wpływać na to, iż nasz organizm, który przez wieki
ewolucji był przyzwyczajony do trawienia np. prawdziwego mleka, nie
poradzi sobie z mlekiem UHT czy innym pasteryzowanym o dodatkowo
obniżonej ilości tłuszczu. W efekcie nie trawimy danego produktu,
a także nie dostarczamy do organizmu substancji które powinien on
zapewniać.
- Nasz organizm ma inne zapotrzebowanie niż nam się często wydaje!
Nie
zawsze tak jest, ale np. odczuwając ochotę na słodycze sięgamy po
nie… A ochotą na słodycze, drżeniem mięśni, nadmierną
pobudliwością nasz organizm próbuje nam powiedzieć: odstaw tą
kawę a daj mi obiadu z kaszą gryczaną i sałatą, a na deser małą
garść migdałów.
Musimy pamiętać,
aby nasza dieta zabezpieczała nas przed chorobami cywilizacyjnymi
jak cukrzyca, miażdżyca, zespół metaboliczny i wiele innych…
Dieta nie powinna przyczyniać się do powstawania nieprzyjemnych
dolegliwości jak wzdęcia, biegunki czy zaparcia. Często sami nie
umiemy stwierdzić co przyczynia się do naszych problemów, dlatego
warto konsultować nasze codzienne menu i dolegliwości ze
specjalistą. Dlatego tak ważne jest, aby na początku swojej
terapii a także w trakcie często konsultować nasz jadłospis,
szukać zamienników tego co nam szkodzi, dostarczać tego co nam
pomaga i poprawia naszą wydolność na co dzień.
Katarzyna Ekiert
Dietolog medyczny
Dietolog medyczny
Powięź, rozumiana w szerszej definicji terminu, jest jednym z naszych najczulszych organów czuciowych. Jest to z pewnością najważniejszy organ propriocepcji.
Dzięki dynamicznie rozwijającemu się polu badań powięziowych, wykazano, że powięź jest znacznie bardziej „żywą" tkanką niż wcześniej sądzono. „Życie" ma tutaj przynajmniej dwa aspekty. Pierwszym - jest zdolność do aktywnego skurczu - co wykazano na podstawie badań laboratoryjnych nad powięziami szczura i człowieka przeprowadzonych przez nasz zespół (Fascia Research Project, Ulm University, Germany) oraz zespół pracujący z Ianem Naylorem (Bradford University, U.K.). Kolejnym aspektem jest pełnienie przez powięź funkcji organu czuciowego.
„Miękki komponent układu tkanki łącznej, która obejmuje ludzkie ciało". Definicja ta dotyczy nie tylko warstwy zbitych tkanek (takich jak przegrody, torebki stawowe, czepce, torebki narządowe lub rozcięgna), które można także nazwać "powięzią właściwą", ale obejmuje również miejscowe zagęszczenie tej sieci w postaci więzadeł i ścięgien. Dodatkowo obejmuje miękkie tkanki łączne zawierające kolagen, takie jak powięź powierzchowna lub najbardziej wewnętrzna międzymięśniowa warstwa śródmięsnej.
Ważniejsze od wyznaczania najczęściej arbitralnych granic pomiędzy torebkami stawowymi a związanymi z nimi blisko więzadłami i ścięgnami (oraz połączonymi rozcięgnami, troczkami i powięziami międzymięśniowymi), jest postrzeganie tkanek powięziowych jako jednej połączonej napiętej sieci, która dostosowuje układ i gęstość swoich włókien do miejscowych potrzeb. Ta terminologia dobrze pasuje do znaczenia łacińskiego terminu "powięź" (łac.Fascia - pęczek, pas, wstęga, opaska, połączenie) i jest równoznaczna z laickim rozumieniem terminu „tkanka łączna". Biologicznie do tkanki łącznej zalicza się także chrząstkę, kość i krew).
www.stavrelli.com
www.stavrelli.com
